W ostatnich miesiącach w Internecie aż roi się od zdjęć, niepochlebnych i prześmiewczych opinii na temat posiłków, jakie serwowane są chorym w polskich szpitalach. Faktycznie, niektóre z nich wołają o pomstę do nieba, a jak wiadomo odpowiednia dieta jest jednym z najważniejszych czynników, które umożliwiają szybki powrót do zdrowia i pełni sił.
Przeglądając wpisy osób, mających za sobą hospitalizację, nasuwa mi się jedna myśl - trafiłam do raju! Światowe Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach, bo tam właśnie znajduje się mój "raj", gdzie spędziłam ostatnie kilka dni (a w przeciągu pół roku było tych dni o wiele więcej), pokazuje, że dla chcącego nic trudnego. To nie tylko opieka lekarska i pielęgniarska utrzymująca się przez lata na najwyższym poziomie, ale i całe otoczenie sprawiają, że jest to miejsce bardzo przyjazne dla pacjentów. Instytut położony jest nieopodal lasu, sale są nowocześnie wyposażone, a posiłki, jak na warunki szpitalne, rewelacyjne (tak, tak i wszystko na NFZ :D).
Śniadania i kolacje podawane są codziennie w tym samym układzie: dwie kromki chleba białego, dwie kromki ciemnego, kilka plasterków szynki, masło, szczypta warzyw i jakiś dodatek (twarożek, jajko czy sałatka). Do tego herbata. Wszystko świeże i smaczne.
Jeżeli chodzi o obiady - każdy dzień to inny dwudaniowy posiłek. Gorąca zupa oraz drugie danie. Ziemniaki, ryż bądź kasza, mięso, surówka i kompot.
Nie są to posiłki zbyt fit, ale na pewno są świeże i smaczne, a to najważniejsze. Jak widać przy niewielkim nakładzie sił można zapewnić pacjentom bardzo dobre warunki do powrotu do zdrowia. Tak, jak już pisałam na początku - dla chcącego nic trudnego. Wystarczy odrobina dobrych chęci i wszystko może być na godnym poziomie. Nawet osoby, takie jak ja, na co dzień pilnujące "czystej michy", dadzą radę przez te kilka dni przeżyć na szpitalnym jedzeniu :D
Wiadomo zawsze znajdzie się grupa osób, która i na takie warunki będzie narzekać, jednak według mnie każda placówka powinna brać przykład ze Światowego Centrum Słuchu i Mowy :)




Fajnie, że zwracasz uwagę na to, jak ważne dla rekonwalescencji jest jedzenie – bo zdrowie naprawdę w dużej mierze zależy od tego, co trafia na talerz podczas pobytu w szpitalu. Świeże, urozmaicone posiłki pomagają organizmowi szybciej wrócić do sił po zabiegach czy terapii, a nawet małe szczegóły, jak dodatek warzyw czy kompot, potrafią zrobić różnicę. Przy okazji warto pamiętać, że sama dieta to jedno, a odpowiednio dobrana rehabilitacja potrafi wspomóc regenerację całego ciała – jeśli ktoś chce połączyć te elementy, to dobrze sprawdzić sprawdzone programy w https://carolina.pl/rehabilitacja/, gdzie indywidualnie dobierają ćwiczenia i zabiegi, żeby wspierały zdrowie w pełnym wymiarze.
OdpowiedzUsuń